• Wpisów:5
  • Średnio co: 276 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:51
  • Licznik odwiedzin:1 636 / 1662 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedyś ja z moją przyjaciółką na muzyce rysowałyśmy sobie, tak od niechcenia... W efekcie wyszedł całkiem niezły (straszny) rysunek... Na następnej lekcji miałyśmy j. angielski, nasze ,,arcydzieło" owinęłyśmy papierem i zakleiłyśmy taśmą. Gadałyśmy chwile i doszłyśmy do wniosku, że można by zrobić żart naszemu koledze. Jak zaczęła się lekcja j. angielskiego podłożyłyśmy mu to na ławkę. Otwierał to bardzo ostrożnie. Już nie mogłyśmy się powstrzymać od śmiechu! Otworzył to i zobaczył. Zrobił dziwną minę i chyba to rzucił na ziemię... Potem nie wiem jakim sposobem pani wzięła to... Nasz rysuneczek przeleżał u pani na biurku całą lekcję. Po lekcji gdy wszyscy już wyszli my zaczekałyśmy jeszcze chwile na korytarzu przed klasą. Pani wyszła nie zamykając drzwi weszłyśmy do środka i wyciągnęłyśmy naszą kartkę. Potem przebrałyśmy się w szatni i poszłyśmy na pole. Na polu znów gadałyśmy i uknułyśmy plan. Akurat nasz kolega stał niedaleko gdy kumpela niewinnie wsunęła kartkę papieru do jego plecaka. W autobusie znów to otworzył. Później oddał nam to. Po południu miały do mnie wpaść koleżanki. Postanowiłyśmy spalić ,,twórczość lekcyjną" lecz gdy zaczęłam tego szukać w torbie i w ogóle po domu nie było tego!!! Do tej pory nie znalazłam tego rysunku. Dziś znów narysowałyśmy coś takiego i też wsadziłyśmy temu samemu koledze do kurtki. Gdy to otworzył wyrzucił przez okno autobusu
 

 
No jak to powiedzieć... Wiem najlepiej prosto z mostu ale nie wiem czy tak się da... No więc w moim życiu jest taki jeden chłopak... W zeszłym roku myślałam, że się na mnie uwziął i że mnie nie lubi... Może i na prawdę tak było. Jednak w tym roku wszystko się zmieniło, jakoś potrafi zamienić ze mną pare słów i jest dosyć w porządku wobec mnie. Kiedyś doszły do mnie słuchy, że podoba mu się moja koleżanka. Nie wiem czy w dalszym ciągu tak jest... Kiedyś gdy tak trochę na żarty uciekałam przed koleżankami to on stał akurat na chodniku i podbiegłam do niego poszliśmy razem do szkoły, rozmawiając po drodze, potem doszła do nas jeszcze Wera... Było to dla mnie fajne uczucie. Nieraz mogłam odczuć to że jest wobec mnie dosyć spoko. Lubie go, ale nie wiem czy z wzajemnością...
 

 
I znów zaczyna się kolejny tydzień szkoły... Dzisiaj w szkole było dosyć spoko. Dostałam -5 z j. angielskiego... Jestem trochę zmęczona ale to nic takiego Zaraz wrócę i jeszcze dodam jeden wpis, który mam nadzieję, że was zainteresuje... I liczę na wasze wsparcie <3
 

 
Niedziela... Zaraz muszę usiąść do książek i uczyć się, uczyć się i jeszcze raz uczyć się... Pewnie zaraz pojadę do babci więc muszę się spieszyć bo nie chce wszystkiego odstawiać na wieczór Coraz częściej źle się czuję ale nie do końca wiem dlaczego... Pewnie wszystko przez zmęczenie, które towarzyszy mi na co dzień
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej!
Witam was bardzo, bardzo serdecznie moi pingeromaniacy To już nie pierwszy mój blog na tej stronie ale postanowiłam zrobić jeszcze jeden. Postaram się codziennie wrzucać jakiś tekst (będę pisać co się działo każdego dnia w moim życiu). Co jakiś czas jeśli będę miała wenę, będę wrzucać może jakieś opowiadania, historyjki
Z góry dziękuje za komentarze i miłe słowo <3